Teraz jak nigdy widać, że jednym z największych problemów dzisiejszego świata są syjoniści rządzący Izraelem i w zasadzie dyrygujacy supermocarstwem za oceanem.Przema pisze: ↑03 mar 2026, 19:25Ja odpowiem. Nie ma takich, a królestw które istniały p.n.e. i z różnych powodów upadły było wiele w tym właśnie Juda oraz królestwo Izraela. Państwo powstaje w 1948 to sztuczny twór na mapie a ich osadnictwo to przyczyniło się tylko do podpalenia regionu.
Jeszcze bym dodał że jeśli chodzi o tępienie reżimu to nie wiem czy jest się z czego cieszyć. Przykładow w okolicy jest sporo i nic dobrego dla nikogo z tego nie wyszło, no może poza mocarstwami które nad tym czuwały. Akcja w Iranie jest po prostu zbyt kosztowna a przy tym nie da żadnych długotrwałych efektów a zapłacimy za to wszyscy.
Czy to USA nie narobiło najwięcej bigosu na bliskim wschodzie i nie zdestabilowało najbardziej ten region ? Dyktatury w Syrii, Iraku czy Libii nie były święte, ale zawsze gwarantowały jakiś porządek, i pewiem poziom bezpieczeństwa znacznie lepszy niż wojny domowe i islamskie bojówki. I czy to nie te wojny wywołały fale migracji do Europy ? W zasadzie tylko USA zyskiwało surowce a Izrael tracił lokalnego rywala.
Iran może jednak okazać się za mocny, a to też sojusznik Rosji a przede wszystkim Chin. Może się okazać, że USA nie jest aż takim hegemonem militarnym, a wtedy może rozpetać się konflikt na skalę światową. Chiny też mogą powiedzieć "sprawdzam" i lada dzień zaatakować Tajwan. Może Putin będzie chciał iść dalej, jak Ukraina bez wsparcia USA się nie utrzyma.



