Valencia - Deportivo Alaves 3:2
Dzisiejszemu meczowi rywali w walce o utrzymanie smaczku dodawał fakt, że na ławce trenerskiej zespołu z Kraju Basków debiutował Quique Sanchez Flores, wieloletni piłkarz i trener Valencii. Nietoperze zaczęły fatalnie - już po 30 sekundach Guido Rodriguez nadepnął na stopę rywala w polu karnym, a w 3 min. jedenastkę wykorzystał Lucas Boye. Valencia rzuciła się do odrabiania strat i już dwie minuty później była bliska wyrównania - Thierry Correia po dryblingu dograł przed bramkę, jednak nikt nie zdołał zamknąć akcji. W 12 min. znów było groźnie pod bramką Sivery - po strzale Filipa Ugrinicia i rykoszecie piłka wylądowała na górnej siatce. W 15 min. goście odgryźli się - po dośrodkowaniu z prawej flanki zupełnie niepilnowany w polu karnym Jonny Otto uderzył z woleja, jednak obok bliższego słupka. Valencia miała sporą przewagę w posiadaniu piłki i inicjatywa byłą po jej stronie, jednak podopieczni Sancheza Floresa nieźle radzili sobie w defensywie. W 2. połowie działy się rzeczy niesamowite. Valencia szybko, bo już w 47 min., wyrównała - Sivera piąstkował, a następnie obronił potężny strzał Ugrinicia, jednak piłka trafiła do Javiego Guerry, który z bliska zdobył gola. Nietoperze kontynuowały ataki, w 53 min. gospodarze świetnie rozegrali akcję w polu karnym, ale strzał po ziemi w wykonaniu Ramazaniego obronił wyciągnięty Sivera. Deportivo Alaves nie ograniczało się jednak do obrony i powróciło na prowadzenie - w 72 min. Lucas Boye głową zdobył gola. Argentyńczyk mógł skompletować hat-tricka, jednak w świetnej sytuacji zdecydował się na wyłożenie piłki Mariano Diazowi, który zmarnował kapitalną sytuację. To zemściło się - w ostatniej minucie podstawowego czasu gry Unai Nunez główkował w słupek, a skutecznie dobił Eray Coemert. W doliczonym czasie gry Pacheco przytrzymywał w polu karnym Hugo Duro, za co sędzia podyktował jedenastkę dla Valencii, wyrzucając przy tym z boiska samego Pacheco (bezpośrednia czerwień) i Andera Guevarę (druga żółta kartka za protesty). Jedenastkę wykorzystał uderzeniem po ziemi Hugo Duro, dając Nietoperzom zwycięstwo.
Wygrana w tym prawdziwie szalonym meczu sprawia, że Valencia ma już siedem punktów przewagi nad strefą spadkową i na chwilę obecną może spać spokojnie. Alaves ma natomiast tylko dwa punkty przewagi nad osiemnastą Mallorcą, a już w piątek drużyna z Kraju Basków podejmie Villarreal.



