O ile jeszcze kiedyś mogłem brać pod uwagę głos na PiS w ramach mniejszego zła i braku dobrych alternatyw tak teraz nie mógłbym spojrzeć w lustro gdybym postawił X przy kimś z ich listy jednocześnie zwiększając szanse Czarnka na taką funkcję w rządzie. Jedyne co mnie martwi to że PiS potrafi w analizy i jeśli im tam wyszło to może jest w tym sens i starsze pokolenia są tym pójdą, o ile to nie była decyzja innego staruszka.
W lustro bym nie mógł spojrzeć jeśli bym się do tego w stopniu minimalnym przyczynił, to już wtedy w wyborze między dzuma a cholera szala przechyla się na korzyść rudego klamcy co się wiąże z tym że nie mam pojęcia na kogo głosować. Można powiedzieć że to ten sam przypadek co Braun, bleh.



