Dajmy spokój z tą ręką, typ stał półtora metra od niego, główka odbił piłkę, która nie leciała w stronę bramki tylko przeciwnie i karny.
Zastanawiające było to, że gracze Interu w każdej sytuacji w polu karnym Milanu widzieli przewinienie na rzut karny - Esposito zwłaszcza. No ale jak się nie ma nic do zaoferowania w ataku, to tak się próbuje pokonać przeciwnika.
Mecz mógł wczoraj trwać kolejne 90 minut i Inter by żadnej bramki nie strzelił.
Totalnie bezradni w ataku wczoraj byli.



