Mój sąsiad Adolf
Zabierając się do tego filmu wiedziałem o nim tylko tyle, że to (podobno) komedia. No i tutaj nie ma sporu, do pewnego momentu film mnie bawił. Czarny humor po całości. Ale końcówka spowodowała we mnie coś, co automatycznie dodaje 1 punkt w ocenie dzieła - element zaskoczenia.
Przede wszystkim brawa należą się dwóm głównym postaciom: Davidowi Haymanowi w roli Pana Polsky'ego i śp. Udo Kierowi w roli Pana Herzoga. Znakomite role, świetnie zagrane, naprawdę nie wiem co tu mogło pójść lepiej.
Na ich tle trochę drętwo wypadają aktorzy drugiego planu, szczególnie pracownicy biura wywiadu izraelskiego.
Zdjęcia bardzo trafione, choć mi użyty colorgradient akurat nie podpasował. Podobno w filmie była jakaś muzyka, napisana przez polskiego kompozytora. Nie wiem, nie potwierdzę, bo takowej nie zarejestrowałem, a nie stwierdziłem, bo albo tak znakomicie się wkleiła w całe tło, albo po prostu jej nie było. Stawiam na to pierwsze i nie wiem czy to dobrze, czy źle.
Wspomniany wcześniej element zaskoczenia spowodował uronienie łezki pod koniec seansu. To jest w gruncie rzeczy bardzo mądry film, choć nieco naiwny. Ale obejrzeć warto.
7/10



