Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
MothToAFlame
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 450
Rejestracja: 23 sie 2022, 13:34
Reputacja: 160

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: MothToAFlame » 10 mar 2026, 21:35

futbolowa pisze:
10 mar 2026, 21:19
Trochę to uprościłam, ale generalnie problemem ogólnym jest u mnie stres. Dostałam leki trochę ze względu na te nocne akcje, ale przede wszystkim dlatego, że miałam non-stop podwyższone tętno. Po roku już nie pamiętam dokładnie wartości, ale to było coś około 80 w spoczynkowym i koło setki przy normalnym funkcjonowaniu. Szybszy spacer – 125. Bieganie - 165 XD Występy publiczne – też powyżej 150.

No i biorąc pod uwagę te zawały, udary, bajpasy i inne cuda w rodzinie – lekarka rodzinna od dwóch lat mi truła, że mam iść do kardiologa. No a kardiolog, j/w – uważa, że serce jest generalnie okej, ale to tętno jest niepokojące, poziom cholesterolu przy w miarę zdrowej diecie i całe to obciążenie. No ale nie wiem, co powie teraz – trochę sobie nie wyobrażam brania takich leków do końca życia, chociaż komfort funkcjonowania podniosły znacznie.
Do 100 to w miare akceptowalne, 165 juz nie tak bardzo...Plus dla lekarki ze Ci tak trula bo z taka historia chorob w rodzienie to w pelni zrozumiale. Tez sie domyslam co powie, ale nie lam sie tym zbytnio z bb zawsze mozna powoli schodzic z tego co widzialem/czytalem nie jest to proces latwy ani przyjemny ale mozliwy. Mnie rowniez podniosly znacznie, jak sie budze to czuc roznice, no i w pracy nie mam ochoty wszystkim urwac glowy, tylko niektorym ;)
Jedynym co moge doradzic to duzo snu przy stresie.
futbolowa pisze:
10 mar 2026, 21:19
Domyślam się, że ludzie dostarczają takiego materiału, że książka by z tego wyszła :D
Obawiam sie ze objetosciowo to by Pana Tadeusza przebila :D
Ostatnio zmieniony 10 mar 2026, 21:42 przez MothToAFlame, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hyde Park”