Sezon 2005\2006 rozpoczeliśmy 28 sierpnia w meczu wyjazdowym przeciwko Ascoli. Niestety podopieczni Pacynki wywieźli tylko remis co już na samym poczatku dawało przewage obecnemi mistrzowi Włoch Juventusowi, w późniejszym czasie zanotowaliśmy porażke z Sampdorią i strata do Juve stopniowo się powiększała bo Turyńczycy wygrywali mecz za mecz.
Działo się tak aż do 29 października kiedy pokonaliśmy Starą Dame w bardzo dobrym stylu i mieliśmy nadzieje na dogonienie Staruszki co się niestety nie udawało bo Juve znów wygrywało mecz za meczem aż do ostatnich 2 miesięcy przed zakończeniem sezonu. Stara Dama remisowała każdy kolejny mecz i Milan który został już w połowie sezonu przekreślony znów nawiązał walke która trwała aż do ostatniej kolejki
Można spekulować czy Juve grało uczciwie... ale zostawmy to wszystko odpowiednim ludziom.
Sezon 05/06 nie obył się oczywiście bez kontuzji, ponosiliśmy ich wiele - głównie w obronie przez co traciliśmy dużą ilość bramek. Carlo nie mógł liczyć na wszystkich obrońców podczas długiego sezonu, na szczeście w innych formacjach sprawa nie wyglądała tak źle.
Podobnie jak Zaza uważam że Pirlo oraz Dida zaliczyli słabszy sezon w porównaniu do zeszłego. Oby ich forma wróciła.
Z plusami jest podobnie, Kaladze był chyba odkryciem sezonu jeżeli chodzi o środek obrony
Naszym najlepszym strzelcem został nie kto inny jak Szewa dla którego być może były to ostatnie bramki w barwach Milanu
Nasz atak w postaci Ukraińca, Kaki, Pippo i Gili zodał strzelić najwięcej bramek w lidze i nie tylko bo aż 105 z LM jeśli dobrze licze
Może jeszcze napiszemy coś o najładniejszej bramce sezonu dla Rossonerich. Moi nominowani to Pirlo w meczu z Shalke, Szewa w meczu ze Sieną, Kaka w meczu z Treviso i Seedorf w meczu z Parmą.
Teraz pozostaje nam czekać na kolejny sezon i mieć nadzieje że nie prześpimy początku i zagramy nieco równej.



