Hhaha, wspaniałe!venomik pisze: ↑12 mar 2026, 10:49Tez mnie to zdziwiło
Jak opiekowałem się w domu rodziców woma psami i dwoma kotami to mialem rozpiski:
PSY: ten je tyle o takiej godzinie, ten tyle. Mikra karma w lodówce, dodać trochę gorącej wody i wymieszać. pierwszy spacer o takiej godzinie. Drugi dlugo i takiej. Wieczorem wyprowadzić o takiej godzinie. Po długim spacerze konkretny smakołyk. Jak wychodzimy na spoacer do lasu to zakladac obroze przeciwko kleszczom. Jeden jeszcze tablekti dostawał, to rozsypywać mu zawartość kapsułki na karmie rano. Itp.
Rozpiska dla kotów: patrzeć czy mają karmę i wode. Otwierać drzwi jak stoją przy nich i miałczą. Koniec.
Moi rodzice mają dom – więc wypuszczają Diega kiedy tam sobie chce. Ale mają kotkę, która nie toleruje innych kotów, więc to byłby problem.
Bardziej martwi mnie świniarz Zośki. Niedawno odszedł jego towarzysz i nadal nie znaleźliśmy mu zastępstwa, więc jak teraz wyjedziemy, to zostanie sam. Tzn. sam u sąsiadki albo sam u teściów – i boję się, że źle to zniesie.


