Państwo jest emitentem złotego, puści się obligacje skarbowe, sektor prywatny je kupi i tyle. Deficyt sektora publicznego jest nadwyżką sektora prywatnego i o ile państwo nie zadłuża się w obcej walucie, to zbankrutować może co najwyżej na papierze.
Tak że spokojnie, bez bzdur w stylu „państwo nie ma swoich pieniędzy”, bez thatcheryzmów i balcerowiczowskich sloganów.



