Przecież to chodzi o to, że mamy masę złota dzięki zajebistemu mastermindowi Glapińskiemu. Jak je sprzedamy, a sprzedamy je drogo, to zalejemy rynek i cena złota spadnie. Skoro cena złota spadnie, to kupimy je taniej, a różnicę wydamy na armię. Czego tu nie rozumieć?
Spoiler:



