koty rodziców tak robią tylko przy drzwiach wewnętrznych. Jak chcą wyjść z domu to zawsze wychodza jak im się drzwi otworzy.
Ryzyko trochę jest. Choć koty rodziców robią tak od wielu lat. I
Inna sprawa, że to jednak malenkie miasteczko i takie najwieksze jego zadupie. Sto metrów w jedną stronę i sa pola, 150 metrów w inną strone i jest las. A i schemat jest specyficzny - osiedle ma jedną większa ulicę od której odchodza odnogi będące ślepymi uliczkami mającymi po 100 metrów dlugości. Więc auto przejezdza raz na godzinę.



