To akurat amerykański protokół pogodowy, nie mający nic wspólnego z samymi MŚ, po prostu tak wygląda tutaj organizacja imprez, nie tylko masowych. Podobno burze tutaj są bardziej intensywne niż w Europie i notuje się więcej uderzeń piorunem w ludzi itp. Tak mi to tłumaczono, nie wiem, nie znam się. Ale takie są procedury.
No niestety, to jest lipa, testowana już na kowidzie.



