Wjeżdżasz windą z drugiego piętra. Na te albo schodami albo windą, ale do windy jest* taka kolejka, że zrezygnowaliśmy, poszliśmy schodami, a osoby będące tuż przed nami dopiero wjechały na górę, jak my już obeszliśmy całość dookoła i czekaliśmy do windy na drugie piętro
*byliśmy w lipcu, więc kolejki na pewno dużo większe niż w marcu.



