W drugiej połowie wyglądało to nieźle. Pozo, Borges i Ulvestad. Grosicki też się łatwo znajduje w dobrych sytuacjach, ale łatwo partoli.
To powinien być pożegnalny mecz Greenwooda - z nim na boisku wyglądaliśmy jakbyśmy grali w 10.
Do końca jeszcze 9 meczów i trzeba tu zgarnąć 9 pkt żeby się utrzymać, tak myślę. Łatwo nie będzie, bo mimo wszystko gra szarpana i sporo szczęścia na się przydaje przy tych wygranych w tej rundzie.
Te punkty można zdobyć na każdym rywalu, nie ma się co oszukiwać. Nie ma tu żadnych żelaznych faworytów więc emocje będą do końca.



