Resort finansów nie chce zmieniać progu podatkowego
Wszystko wskazuje na to, że do zgody w rządzie nie dojdzie. Resort finansów jest przeciwny podniesieniu kwoty progu podatkowego dla stawki 32 proc., kierując się sytuacją finansów publicznych.
"Obecne zasady, dotyczące ustalania wysokości podatku, respektują orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. Uwzględniają również stan finansów publicznych. Nie można bowiem zapominać, że podatek PIT stanowi źródło dochodów publicznych oraz, że Polska znajduje się w procedurze nadmiernego deficytu uruchomionej przez Radę UE w lipcu 2024 r. Wyjście z tej procedury wymaga od rządu realizacji planu naprawczego, którego celem jest sprowadzenie deficytu finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB oraz stabilizacja długu publicznego." - napisał wiceszef MF Jarosław Neneman w odpowiedzi na poselską interpelację.
Donald Tusk
Może w 2027 obiecają jeszcze raz. Teraz na pewno się uda.Obniżymy podatki. Osoby zarabiające do 6000 zł brutto (także na działalności gospodarczej) i pobierające emeryturę do 5000 zł brutto nie będą płaciły podatku dochodowego. Podniesiemy kwotę wolną od podatku – z 30 tys. zł do 60 tys. zł., w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów.



