Nie zachował się zbyt sprytnie ten Bernardo.
Tak jak pisałem po 1. meczu, Pep to GOAT gdy ma cieplarniane warunki i taki sobie trener gdy trzeba wygrać czymkolwiek innym niż Pep-ballem, bo szczerze nie wiem jak ten Realek z takim składem zamknął dwumecz w 120 minut.



