No zabawnie czytać, że to 'City od dwóch lat nic nie gra' gdy rok temu mieli -3 do drugiego miejsca (potężnego Arsenalu), a teraz mają +7 nad trzecim i +10 nad czwartym, w lidze, które podobno bije każdą inną na głowę.
A jeszcze inna sprawa, że rok temu City ledwo co awansowało do fazy pucharowej, więc Pepa to jak dziecko we mgle w pucharach, ale już pisałem, że jak ekipa Pepa nie ma absolutnie topowej formy, to do porobienia w pucharach jest bardzo łatwa.



