Kluchman pisze: ↑21 mar 2026, 15:38Ja pamiętam te rozmowy jak jeszcze byłem na studiach, pewnie gdzieś koło 2010 roku. Z jednej strony potrzeba rozsądnej dywersyfikacji, z drugiej chęć stabilizacji regionu poprzez gospodarcze powiązania i uzależnienie Rosji od tego handlu. Argumenty obu stron były w jakimś stopniu rozsądne. A teraz to wiesz - jak to się mówi na rynkach finansowych, skoro już jesteśmy w tym temacie - analiza wsteczna zawsze skuteczna.Zachód nie docenił, że Rosja nie myśli tak jak oni. Realna zmiana kierunku nastąpiła w 2022 roku, późno i w okolicznościach, jakie znamy. Zobaczymy, czy trwale, gdy wojna się skończy.
Tak ich uzależniali, że Rosja i tak robiła co chciała (Czeczenia, Gruzja, później Ukraina). Czekaj... Ty na serio w to wierzysz, że oni chcieli zaszachować tak Putina?
To nie mamy alternatyw, czy zmieniamy dostawców?Kluchman pisze: ↑21 mar 2026, 15:38My nie mieliśmy alternatyw nawet w 2021 roku i nadal ich nie mamy, tylko zmieniliśmy dostawców. Inwestycje w OZE postępowały, ale mogłyby szybciej, a atom dalej w powijakach. Plan odejścia od węgla wprowadzony, ale jak się politycznie opłaca to następuje zmiana narracji. Nie można wszystkiego zrzucić na zachód, to nasze wewnętrzne zaniedbania.
Tego. Oczekuję zdecydowanych ruchów i tego, żeby Europa przestała być popychadłem.
Przeszłość została zaniedbana, każdy kraj dołożył do tego mniejszą lub większą cegiełkę, czy to przez pompowanie reżimów, czy to przez pasywność, czy przez chęć bycia tym praworządnym.
Gdyby Iran atakował tylko i wyłącznie statki z ropą płynącą do uczestników konfliktu, to bym nic na ten temat nie wspominał, ale oni atakują statki, na których nie dość, że opiera się cały globalny rynek, to jeszcze cierpi masa krajów, które nie mają z tym konfliktem nic wspólnego. Już nawet jak nie rusza Cię to, że przez to będzie problem w Europie, to już teraz cierpią przez to dziesiątki milionów ludzi w krajach Azji Południowo-Wschodniej.



