Ale to nie jest kwestia wiary. I może nie zaszachować, ale ucywilizować, robić biznes w interesie obu stron. A że się zderzyli z twardą rzeczywistością, że Putin myśli w innych kategoriach to mamy sytuację, jaką mamy. Było tanio i łatwo dostępnie, więc korzystali.
Z perspektywy czasu jeden z kilku poważnych błędów Angeli Merkel, ale jak pisałem: analiza wsteczna zawsze skuteczna.
Nie wiemy też, co robiłaby Rosja, gdyby Europa od niej nie kupowała również w czasach pokoju.
No nie bardzo, bo Rosja była blisko i miała tani surowiec. A jakaś Australia czy inna Kolumbia albo nawet Kazachstan i Arabia Saudyjska są daleko i jest drożej, również ze względu na logistykę. Dopóki nie było napięć geopolitycznych, nie mieliśmy ekonomicznego powodu, by nie kupować surowców energetycznych od Rosji.
Ale jak pisałem, europejski wyborca nie chce się pchać do wojny. Poza tym przepływ z ropą przez cieśninę to nie kwestia wysłania okrętów i eskortowania, bo to też będzie bardzo drogie i nie daje żadnej gwarancji, że nie trafi statku jakaś rakieta czy mina. Żaden ubezpieczyciel tych statków nie ubezpieczy w rozsądnych cenach, a firmy transportowe pewnie też nie bardzo chcą ryzykować.Mr.Chris pisze: ↑21 mar 2026, 16:48Tego. Oczekuję zdecydowanych ruchów i tego, żeby Europa przestała być popychadłem.
Przeszłość została zaniedbana, każdy kraj dołożył do tego mniejszą lub większą cegiełkę, czy to przez pompowanie reżimów, czy to przez pasywność, czy przez chęć bycia tym praworządnym.
My tu możemy działać głównie na poziomie dyplomatycznym, nie siłowym, bo jak pisałem, to nie daje gwarancji bezpieczeństwa. Czy jako armator byś zaryzykował? A jako ubezpieczyciel?Mr.Chris pisze: ↑21 mar 2026, 16:48Gdyby Iran atakował tylko i wyłącznie statki z ropą płynącą do uczestników konfliktu, to bym nic na ten temat nie wspominał, ale oni atakują statki, na których nie dość, że opiera się cały globalny rynek, to jeszcze cierpi masa krajów, które nie mają z tym konfliktem nic wspólnego. Już nawet jak nie rusza Cię to, że przez to będzie problem w Europie, to już teraz cierpią przez to dziesiątki milionów ludzi w krajach Azji Południowo-Wschodniej.
Europa już się bawiła w amerykańskie wojenki na Bliskim Wschodzie - Afganistan, Irak... Czy w Iraku znaleziono broń masowego rażenia, którą tak wszystkich straszono? No nie znaleziono. A co nam w Europie ten Saddam przeszkadzał? To była droga wojna bez konkretnych naszych interesów. A Iran nam nie odblokuje cieśniny tylko dlatego, że popłyną tam okręty brytyjskie czy francuskie. To będzie ryzyko potencjalnej eskalacji a niekoniecznie łagodzenie konfliktu. Bo co jak taki okręt francuski oberwie i zginą marynarze? Jedynymi zadowolonymi z tego byliby Trump i Natanjahu.



