No i półmaraton Warszawski ukończony. Czas 1:38:54 miejsce 3960 na ponad 22 tyś. Jest dobrze bo wynik poniżej 1:40 ale biegło się bardzo dobrze i lekki zapas jeszcze był by podkręcić tempo i urwać może z 1-2 minuty.
Trasa fajna i płaska na robienie dobrych czasów. Organizacyjnie też było dobrze mimo tak dużej liczby uczestników. Nie było czuć na trasie dużej liczby uczestników.
Następny bieg w kalendarzu dopiero we wrześniu Ultra Radków ale udało mi się dowiedzieć na starcie od jednej osoby, że Wrocław ma w planach zwiększenie liczby pakietów do aż 35 tyś więc może w czerwcu jeszcze zrobię jeden półmaraton we Wrocławiu bo trasa niby nudna ale płaska i szybka.



