Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 17 maja 2006, 12:06

Krzysztof Jarzyna pisze:Nie zgodze sie, ze przy bramce Savioli na 2:2 zawalil Iker. Odbil instynktownie pilke, bo atakowal go Fabiano (o ile dobrze pamietam). A zlapac ja bylo ciezko. Generalnie to przy bramce na 2:2 i 3:2 zawalil Mejia, bo caly mecz kryl "na radar" i dwa razy to wykorzystali. W ogole gra obrony wolala o pomste do nieba, ale Mejia to juz w ogole przodowal.

Ale zauważ Krzysiu ze wybił piłke najgożej jak mógł. Instynktownie ? no nie wiem :roll: Chciał ją złapać przeciesz wyszedł do tej piłki. Nikt jej nie trącił [chyli nie zmylił go] Wtedy dopiero Fabiono zrobił ruch i Iker nie wybił a nie łapać. Ale co tam nie w tym rzecz :wink: Bo jak napisałes obrona wiecej dała popis.

xpakusx pisze:powiem ze mecz milo sie ogladało nie jako kibic Realu ale jako ogolny to mecz byl ciekawy
No mowa :] ale kiedy się miło oglada porażke swojego zespołu ? Dziwne by bylo jak bys był zadowolony po tym meczu :)

Wróć do „Hiszpania”