gdyby padlo pytanie czy pozwolic dalej Thomasbergowi spokojnie pracowac to moja odpowiedz brzmi - tak, widze nawet mozliwosc dokonczenia przez Dunczyka tego nieudanego sezonu i rozpoczecie nowego (co jest jednak uzaleznione od koncowki 25/26)
wydaje mi sie ze trenerowi wciaz jeszcze nie wyczerpaly sie pomysly na gre, zespol mimo slabszej postawy jest w stanie przepychac mecze, defensywa zaliczyla pewien progres, szkoleniowiec raczej dobrze reaguje na to co sie dzieje podczas meczow, wydedukowal tez ze w pewnych sytuacjach lepiej oplaca sie postawic na mniej doswiadczonego ale zaangazowanego juniora niz na głosniejsze ale człapiące po boisku nazwisko, mam wrazenie ze Thomasberg legitymuje sie rowniez odpowiednia asertywnoscia i nikt nie bedzie gral u niego tylko za nazwisko czy zaslugi
poki co jestesmy w stanie odbijac sie po porazkach, nie notujemy wynikowej bessy, atmosfera w druzynie jest raczej dobra



