FC Barcelona - Arsenal Londyn 17.05.2006 (CHAMPIONS LEAGUE)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 17 maja 2006, 14:44

Dzis finał Champions League - lub jak mówi Wieszczu Champions Ligi :wink: A ja nadal nie wiem za kim trzymać. Barca ogrywa Milan - Arsenal Juve i już w zasadzie mamy faworyta. Ale to było by za proste :P Nie gra Milan także oszczedza Wam mojej głebszej analizy - wybaczcie :P Patrzać na gre obu klubów w tym roku, może powiedzieć rozpędzona Barca i pokerowa zagrywka Kanonierów. Ale koniec sezonu premiership pokazał że jednak Wenger umnie grać w karty. I to co stracił do Kogutów w czasie walki o finał LM odrobił na mecie. Dla obu klubów będzie to jeden z największych spotkań w histori. Tylko Frank i Deco z tych drużyn siegali po LM. Do obu klubów mam taką sympatie że trudno mi sie okreslić w tym finale. Szanuje Wenger i bardzo bym chciał by w końcu wygrał coś w europie. Bo to wielki szkoleniowiec. Podobnie Król Heniu. Frank może przejśc też do histori jako ten 5 szkoleniowiec który wygrał LM z ławki i boiska. Ba nawet w Milanem wygrał dwa puchary :] Patrząc na składy obu klubów to Barca ma przewage - ale nie znaczą - zdeycyduje mi. skutecznośc Eto'o - która ostatnio nie grzeszych. Czy forma Lehmanna a ostatnio w kolecjce ligowej "zabłysną" choć miał czasy by ochłonać. Gra dla drużyny Henia czy np. Cesca i może by tak dalej pisać. Oba kluby maja w swym składzie wielkich piłkarzy ale podzielam zdanie Wengera że to nie będzie mecz Ronaldinho Henry a wygra tylko drużyna. Obie ekipy maja gracz którzy mają sami wygrać mecz ale w tym spotkaniu to może nie odegrać dużej roli. Bo każdy może wznieśc się na wyżyny. Gdyby o pucharze decydował dwumecz postawił bym na Kanonierów. Ale tak nie jest - jeden mecz finałowy może przypominać troche gre z wcześniejszych etapów LM czyli wyczekiwanie, punktowanie, wiekszą uwaga w obronie skracanie gry i pressing. Oba zespoły prezentuja podobny styl gre piłką - ty do mnie ja do ciebie - potrafia grać szybko a jednoczesnie długoi utrzmując się przy piłce. Naprawde trudno jest wzkazać fawortya czy nawet opowiedzieć się za kimś. Mam nadzieje że ten mecz będzie godny finału. Bo oba kluby zasłużyły na niego. Jesli oprzemy sie na teori Arsenal jak Liverpool to coś w tym jest ... słaba gra w lidze - kosztem LM. Czesto gra w kontry i bronienie wyniku, dobre gra w defensywie i mercato :] Bo jak napisałem kiedyś Owen odchodził dla LM wygrał ją Liverpool. Vieira tez odchodził dla LM... Nie którzy mogą powiedzieć "nic dwa razy (...)" i też racja - ale jak wygra Arsenal to rynek nam wskarze następnego zwycięsce :wink: Barca ma szanse zakończyć wspaniały sezon w ich wykonaniu. Po raz drugi wygrać LM - 1992 rok - i teraz znów Holender na ławce :] wtedy wolny Koeman - teraz Gio ? Choć pewnie Ronaldinho nie da mu wolnego bić :P Barca ma szanse siegnąć po dublet a to do tej pory udało się nie licznym. Podsumowując stawiam na ? Waszych :!: :wink:

Licze na mecz o którym długo fani piłki będą mówić :) że nie zabraknie niczego. A niech wygra lepszy :!: Pozdrawiam :!:


Jeśli wierzyć informacją ten mecz ma dla mnie jako fana Milanu też inne znacznie :roll: i może było jeszcze "rozebrać" na takie cześci tą rywalizacje, sęk w tym że infromacje sa dwuznaczne ...

Robert Kubica będzie za Kanonierami ale to z pierwszego powodu który mi wydał sie za prosty 8) Forza Milan :]

Wróć do „Puchary Europejskie”