Nie widzę tutaj problemu. Przecież nikt mi nie pisze: „ej, widziałam w sklepie cenę x, dawaj taniej, bo nie kupię”
No i dokładnie o tym piszę. Z góry wiem, że muszę to oddać, więc nie traktuję tego jak wpływu czy zysku, jakkolwiek to nazwiemy.sickstick pisze: ↑26 mar 2026, 21:46A to dochodowy albo zdrowotną traktujesz jako coś ci pojawi ci się w portfelu? Bo ja specjalnie nie widzę różnicy. Możesz to sobie nazwać "nieistniejącymi pieniędzmi", określić że "wliczasz to w płatności" albo albo nawet popisać się kreatywnością w nomenklaturze i opisać to jako "wyciągacz aktywnej troski", ale koniec końców jest to kasa którą ktoś ci zapłacił ale nie zostaje u ciebie, tylko musisz ją oddać.


