Podróże

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17535
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4376
Kibicuję: AC Milan

Podróże

Post autor: Eyesmon » 27 mar 2026, 10:21

Siedzę już parę dni w domu, opalenizna się jeszcze trzyma, piątek - to trochę luzu :)

Zawiodła mnie Tajlandia neistety - ost raz byłem w 2019 czyli przed covidem i było jednak lepiej. Teraz (poza Bangkokiem czy Surat Thani czyli normalnymi miastami) to jest Bułgaria.

Masę turystów (już nie backpackers ale rodziny z dziećmi, pary, hordy ruskich) sprawiło, że Tajowie widzą w nas już tylko $ - na wyspach to już jest podejście "płać i spierdalaj". Jakikolwiek problem czy roszczenie z naszej strony (prom się spóźnił 2h, hotel coś tam obiecał ale nie dotrzymał - to jest od razu "możemy anulować rezerwację". Na jakikolwiek sprzeciw z naszej strony "wezwiemy policję - 1 się nawet zdarzyło ale policja TURYSTYCZNA nie mówiła słowem po angielsku więc musiałem z nimi przez tłumacza google gadać. oczywiście nic nie mogli pomóc). Jak człowiek chce negocjować drogie dość usługi (hotel przy plaży, 2 os pokój, basen, śniadanie - ale taki poziom 3* europejskich - to jest ok 100$ za noc, ceny też europejskie) to się z Ciebie śmieją mówiąc że "Ty jesteś biały bogaty to płać"

Niefajnie

Owszem, przyroda (Khao Sok polecam), żarcie niezmiennie (ale raczej w mniejszych skupiskach bo na wyspach to już same kebaby, pizze i burgery pod turystów), plaże (ale też te bardziej dzikie) dalej kuszą ale chyba trzeba wybierać albo miejsca "z dupy" (np taka Koh Lanta pusta i fajna a okoliczne Koh Lipe, Kradan, Mak i pomniejsze wysepki już zajebane) albo duże miasta.

Wietnam lepszy :)

Za to Pekin (mieliśmy 19h) fajny - widać technologię (apki Alipay czy Wechat do płacenia, ichniego ubera, komunikacji miejskiej i właściwie wszystkiego innego), dość mile podejście, dalej fajne ceny no i rozmach :) \
Oczywiście kontrol wszędzie, miliony kamer, przy każdym wejściu na większy plac, do metra - bramka + sprawdzanie bagażu i paszportu (lokalnym też sprawdzają wszystko, były przypadki że cofali jakichś ludzi z wejścia do metra :) ale za to czysto, zero śmieci na ulicy i turbo bezpiecznie. Coś kosztem czegoś:) Musze kiedyś te Chiny zgłębić bardziej

Wróć do „Hyde Park”