FC Barcelona - Arsenal Londyn 17.05.2006 (CHAMPIONS LEAGUE)

nasami

Post autor: nasami » 17 maja 2006, 15:59

LAtifa_19 pisze:bo Messi chyba raczej nie

ma pozwolenie na gre od lekarzy pewnie wejdzie w drugiej połowie

Niggaz pisze:Yo Yo Yo Łapaj WP zioooooooooooooom

Ja tam będę za Barcą zdecydowanie Denerwuje się jak cholera bo to w końcu finał. Jeden mecz w którym zadecydować mogą szczegóły. Większa presja ciąży na Barcelonie, nie obawiam się tego jakoś specjalnie. Pokazali już w tym sezonie, że pod presją grają znakomicie. Równowaga będzie kluczem, ale o tym wszyscy wiedzą.

Chciałem napisać kilka słów z punktu widzenia Barcelonisty, ale to przerasta moje możliwości dziś. Nie mogę.

Vamos Blaugrana

ja to tak się denerwuje mocno jeszcze dziś maturke miałem ustną z anglika, ale mecz barcy bardziej denerwujący tyle lat na to czekałem, na ten dzień. Jak wielcy piłkarze nie mogli walczyć o te trofeum Enrique,Sergi,Guardiola,Rivaldo czy Kluivert (łezka w oku się kreći ). No ale teraz jest Ronaldinho i mam nadzieje że wygramy.Chociąz stresik będzie do godziny 22.45 albo (odpukać) troche dłużej.Obyśmy wygrali

p.s.ostatnio podobny stres miałem przed meczem z chelsea, ale mniejszy zdecydowanie niż teraz

:arrow: visca el barca

Wróć do „Puchary Europejskie”