FC Barcelona - Arsenal Londyn 17.05.2006 (CHAMPIONS LEAGUE)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 17 maja 2006, 19:08

Łazarek mówił o całowaniu, bo głaskanie po tyłku, to już nie ryzyko :D chociaż :think:
Janio pisze:Ale wiesz Fieldy Barca to nie Juve czy Villareal (o Realu juz nie wspominając Twisted Evil ) i taka gra może się szybko skończyć w wiadomy sposób - od grania defensywnego z okazjami na kontry krótka droga do zepchnięcia na własne pole karne i utracenia kontroli nad meczem, szcególnie przeciwko Blaugranie
wiem, ze to jest ryzykowne, jednak nie mam wpływu na styl w jakim zagrają :P
swoją drogą pójście na wymianę ciosów, też może się okazac zgubne, wtedy wygra drużyna lepiej dysponowana dzisiaj. Ta która popisze się lepszą skutecznością i nie jest powiedziane, ze będzie to Barca :wink: Myślę, że kazdy wynik jest możliiwy, a bramka Henry'ego przejdzie do histrorii piłki nożnej :P

Wróć do „Puchary Europejskie”