Świetne :DDD
Pełna zgoda, idealny przykład serialu, przy którym nie sięgniesz po telefon na scrollowanko, jeśli nie chcesz czegoś ważnego przegapić.
I w ogóle lubię w nim to, że nie ma tu żadnych zapychaczy czasu, jakichś przeciągniętych scen czy rozwleczonych wątków. I niby cały czas coś się dzieje – że aż trudno złapać oddech – ale napięcie jest odpowiednio luzowane. Zajebista robota.
W sumie dobrze wiedzieć. Ja jestem w połowie pierwszego sezonu i cieszę się, że mam go w całości, bo ciężko by mi było oglądać go z takimi przerwami. Tym bardziej że czasem jestem tak wciągnięta, że włączam chociaż początek kolejnego odcinka i dopiero wtedy robię sobie przerwęPrzema pisze: ↑31 mar 2026, 11:31Teraz ogladam 2 sezon - nowe odcinki wcyhodza co piatek. Zdecydowanie lepiej przyswjalo sie pierwszy sezon, gdy zaczalem to ogladac jak juz sezon byl w calosci wypuszczony. Tak samo polecam poczekac obejrzec 2 sezon - ja mam zupelnie inny odbior. Nadal jest ok, ale jedynke ogladalo sie w ten sposob duzo lepie
Kurde, mnie trochę przerażają seriale z tyloma sezonami. Boję się przepadać na tak długoPrzema pisze: ↑31 mar 2026, 11:31W ogole wieoczrami zaczalem sobie tez ogladac Chicago fire - czasem tez leci w ciagu dnia gdzies w tle. To jest tez super serial, nawet oceny na filmwebie tez sa calkiem niezle. Podobnie jak w The Pitt, super wykreowane postacie, bardzo wyraziste, zapadajace w pamiec. W przeciwienstwie do The Pitt, to malo ktora postac jest ktorej nie da sie nie lubic.


