Ja mam teorię, niepopartą żadnymi badaniami, że to kwestia wieku. Tzn im młodsi byliśmy, tym z większym zaangażowaniem oglądaliśmy mecze. W zasadzie było jedno źródło tych meczów, telewizja publiczna tudzież Polsat, jak meczu nie obejrzałeś, to nie miałeś szansy odwinąć powtórki, meczów było mniej, młody umysł podchodzi z większą pasją i uczuviami do tego, co rejestruje. No i nie było rozpraszaczy w postaci telefonów, internet raczkował, nie było social mediów. Taki miks. Dziesięcioletni ja robił w zeszycie notatki z meczów, składy, relacje, to dodatkowo utrwalało mecze w głowie. Dziś normą jest ogladanie meczu i pisanie równoczesne na forum czy twitterze. Nie oceniam, czy to złe czy dobre. Inne.



