Ciekawe, jak każdy inaczej pamięta dany mecz. Mi właśnie kojarzy się, że mecz z Citką leciał na otwartym kanale - Woźniak wtedy puścił babola.
Tłumaczę sobie to tak, że gdyby leciało to na zakodowanym kanale, to Citko za tego gola nie zostałby sportowcem roku pokonując wszystkich medalistów olimpijskich z Atlanty



