Panowie jedna sprawa bo już słychać błędne sygnały, otóż Zalewski faulował Elange, tak faulował, to nie był błąd sędziego.
Zalewski nawet przez sekundę nie był zainteresowany piłką, najpierw blokuje Szweda, a potem daje pretekst popychając rywala. To jest faul, zero zainteresowania piłką.
Nie było w tym meczu niczego zaskakującego, Szwedzi zagrali tak jak można było się tego spodziewać, nie zaskoczyli niczym. My również, nerwowa defensywa i kilka składnych akcji, nic więcej.



