Naszym największym problemem jest to, że absolutnie nie potrafimy kontrolować spotkania, nie ważne z jakim przeciwnikiem gramy od słabiutkiej Malty po silną Hiszpanię, od mało ważnego meczu w Lidze Narodów po kluczowy mecz barażowy.
Zawsze gramy na emocjach, albo jak rywal pozwala. Dla przykładu Szwedzi zagrali dwa takie same spotkania w barażach, tylko my w przeciwieństwie do Ukrainy stawiliśmy opór. Wczoraj zagraliśmy lepsze zawody bo Szwedzi zwyczajnie na to pozwalają, z Albanią która już tego nie robi było zupełnie inaczej. Teraz brawa bo zagraliśmy dobrze, a było sporo momentów w których trzeba było uspokoić grę i nadać odpowiednie tempo.
Z Zielińskim też jest problem, on po takich meczach jest chwalony albo bardzo chwalony, a jest gościem o dwóch twarzach. Jest świetny z piłką bo ma świetną technikę użytkową, co z kolei daje mu możliwość gry pod pressingiem i zagrywania nieszablonowych piłek.
Natomiast inaczej ma się sprawa z grą bez piłki, tu już jest problem, nie trzyma rywala a Szymański musiał pracować za dwóch. Zieliński jest gościem świetnym do drużyny grającej zupełnie inaczej niż nasza kadra, to widać gołym okiem. Ja bym z chęcią zamienił wafluśa na takiego Krychowiaka.



