Nie chodzi o plan, oni już tak grali z Ukrainą, po prostu są w dołku i grają na wynik nie czarując nikogo. Wiedzą jak grać i wykorzystują piłkarzy jakich posiadają, proponując proste rozwiązania, a przecież mimo to strzelil po trzy gole każdemu z rywali w barażach.
Można było tego uniknąć, my powinniśmy zagrać spokojniej, a tu jak zwykle za dużo nerwów i szarpania, nie było żadnej kontroli, trzeba było zabijać ten mecz, a nie dawać przeciwnikowi tlen za każdym razem.
Chwalimy np. to że Zieliński wyglądał dobrze, a przecież Szwedzi odpuścili sporymi momentami środek pola, jakie tam były wolne przestrzenie? Wystarczy wrócić do Albanii by zobaczyć różnicę jak wyglądamy z przeciwnikiem który nie daje tyle możliwości i nie jest wycofany.
W dalszym ciągu jest słabo, ewidentnie mamy dość dobrych piłkarzy zwłaszcza na tle Albanii czy nawet Szwecji, a nie potrafimy z tego korzystać tylko cały czas jedziemy wszystkie spotkania na emocjach i szarpaniu z rywalem.
Były obawy, jednak koniec końców nasi przeciwnicy nie pokazali niczego specjalnego, przegraliśmy własną słabością i błędami trenera.



