FC Barcelona - Arsenal Londyn 17.05.2006 (CHAMPIONS LEAGUE)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post autor: Janio » 18 maja 2006, 9:28

Vianuch pisze:Straszni farciarze. Szkoda mi Arsenalu.
Straszni... Szczególnie, że jeszcze kiedy było jedenastu na jedenastu zdobyli gola, który powinien zostać uznany, bo przepis mówi, że najważniejsza jest korzyść dla drużyny faulowanej - czyli gol i czerwo dla Lehmanna. Idźmy dalej - rzeczywiście - podyktowanie przez arbitra wolnego z wielkiej dupy, po którym padła bramka dla Arsenalu to przejaw strasznego farta Barcy:? Eboue zagrał w miarę dobrze... tyle że za wejście wślizgiem dwiema wyprostowanymi nogami powinien z drugą żółtą wylecieć z boiska. Ale co tam - sędzia dla Barcy gwizdał (czego nie omieszkali juz stwierdzić Wenger i Henry).
BTW to właśnie Henry chyba najbardziej zawiódł swoich kibiców - nie wykorzystał dwóch setek, a w pomeczowym wywiadzie stać go było tylko na krytykę sędziego, przytyki do Ronniego i ogólne narzekania. Akurat po nim bym się tego nie spodziewał. Teraz niech jeszcze tylko pójdzie dla kasy do Chelsea zza miedzy i wszyscy będziemy musieli zmienić o nim zdanie :?

Mort pisze:Barcelona na pewno nie moze nazywac sie najlepszą drużyną w Europie a co najwyzej zwyciezca LM. Nie zawsze wygrywa lepszy. I tak było w tym meczu.
Uh uh uh... frustru frustru?? :lol:
Nie wiem czy zauważyłeś, ale gola strzeliliśmy wam jak najbardziej prawidłowo kiedy było jeszcze jedenastu na jedenastu. Pretensje miej do Lehmanna, że się zachował tak bezmyślnie - lepiej chyba przegrywać 0-1 niż grać od 18 minuty w dziesięciu :roll: Ta "lepsza", Twoim zdaniem, drużyna zdobyła bramkę z wolnego, którego nie było!!!


Na szczęście nic i nikt nie jest w stanie odebrać mi radości po wczorajszym tryumfie - Barca udowodniła, że pomimo nieskutecznej pierwszej połowy, pecha w postaci a) nieuznanej bramki, b) wolnego z dupy i gola na 0-1, c) słupka Eto'o w końcówce pierwszej części gry potrafi odrobić straty i zadać dwa szybkie i decydujące ciosy przecwnikowi.
Brawo, brawo, brawo Henka - nie potrafię wyrazić żalu z powodu Twojego odejścia.
Żuliano - już nigdy nie nazwę cię "jeźdźcem bez głowy" i masz u mnie nowy kredyt zaufania.
Andres - mam nadzieję, że Rijkaard pójdzie po rozum do głowy i zacznie wystawiać Cię razem z Xavim i Deco w środku pola, bo jak widać posiadanie wysokich Edmila i MvB plus obrońców i tak nie chroni przed utratą goli po stałych fragmentach gry.
Sammy - sznuta mnie nie myliła i akurat w tym najważniejszym meczu przełamałeś się, zamknąłeś mordy znafcom i zdobyłeś gola i MVP finału. Dinho - jedno doskonałe zagranie i mamy przewagę gracza! Może nie błyszczałeś tak jak do tego przyzwyczaiłeś, ale w końcu trochę ciężko coś zagrać ciekawego jak rywal broni się w dziesięciu na przedpolu pola karnego i potraja krycie...
VV - nie każdy potrafi wyjąć dwie setki Henry'emu 8)
MvB - yyyy co Ty robisz w pierwszym składzie :x Złe przyjęcie, złe odegranie, brak odbioru - żelazny rezerwowy :roll:

Ogólnie to jestem zadowolony jak już dawno nie byłem i jeszcze do końca nie dociera do mnie ten sukces - podwójna korona i pokonanie po drodze takich rywali jak Chelsea, Milan i Arsenal robi ogromne wrażenie!
Mam nadzieję, że tym zwycięstwem Barca ropzpczęła nową epokę w swojej historii i że teraz przez długie lata to właśnie Duma Katalonii będzie nadawać ton rywalizacji w Hiszpanii i w Europie.


VISCA EL BARCA!
CAMPEON DE LA LIGA 2006
CAMPEON D'EUROPA 2006

Wróć do „Puchary Europejskie”