FC Barcelona - Arsenal Londyn 17.05.2006 (CHAMPIONS LEAGUE)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 18 maja 2006, 11:35

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA :zgon:

Nie wiem co napisać po prostu...
Jestem tak cholernie szczęśliwy jak nigdy dotąd. Dawno tyle nie płakałem co wczoraj. A to wszystko ze szczęścia. Normalnie mógłbym umrzeć teraz bo cokolwiek by się nie wydarzyło wydaje mi się w tym momencie gorsze od wczorajszego wieczora.

O samym spotkaniu pisać póki co nie będę. Może będą jakieś dyskusje potem. Oby nie z Mortem bo ten to widać, że frustrat tylko i szkoda tracić czasu na polemikę z nim.

Larsson :zgon: Nasz bohater. W taki sposób najwięksi żegnają się z grą na najwyższym poziomie. Dwie asysty w finale Ligi Mistrzów. Tylko bramki zabrakło, ale i tak zrobił więcej niż byśmy przypuszczali. Brawo Valdes! Bronił doskonale. Zresztą on zawsze doskonale broni w takich sytuacjach jak wczoraj. Nie potrzebny nam inny portero. Puyol i Marquez dali radę. Belletti :shock: :zgon: Nie wiem co napisać aż. Bramka na miarę zwycięstwa w Lidze Mistrzów to coś co będzie zapisane złotą czcionką na kartach historii klubu i przypominane przez lata. Autorstwa Bellettiego. Szok. Brawo Juliano!!!! Zaczynam tracić wątki, ale i tak moja wypowiedź to czysty chaos więc chyba nie ma problemu :lol: Giuly też w miarę dobrze. Dinho troszki słabo. Eto'o :spoko: :mike: To jest to czego oczekiwaliśmy. Bardzo dobry mecz w jego wykonaniu. Szkoda tego strzału w słupek, ale ważne, że skończyło się dobrze.

Oddzielny akapit poświęcę van Bommelowi. W sumie dużo nie napiszę bo nie wiem co on robił na boisku :roll: Parodia. Dobrze, że skończyło się jak się skończyło. Iniesta i Xavi na ławce :roll: Ehhhhhhhhhhhh

Henry. Geniusz. Był dużo lepszy wczoraj od Ronaldinho. Ogólnie zagrał bardzo dobrze. Nie udało mu się pokonać Valdesa, ale tylko nielicznym się to udaje :wink: Zapraszamy do Barcy.

Inna sprawa to jego pomeczowe wypowiedzi :roll: Nie spodziewałem się tego po nim. Bardzo przeżywa porażkę widocznie.
Wenger też ostro się tam produkuje na łamach prasy. Szkoda tylko, że żaden zawodnik czy członek obydwu klubów nie będzie obiektywny bo nie może taki być. Takie wypowiedzi jak Wengera są bez sensu.

Kuwa wszystko na nic. Cały ten post do dupy jest. Ale to nic.

Nie wiem co z sobą zrobić :zgon:

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

Wróć do „Puchary Europejskie”