FC Barcelona - Arsenal Londyn 17.05.2006 (CHAMPIONS LEAGUE)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post autor: Janio » 18 maja 2006, 11:53

Niggaz pisze:Może będą jakieś dyskusje potem
Fieldy wróci z roboty to będzie okazja do podsumowań :wink:
kulekfcb pisze:Wolałbym już, aby został Larsson niż taki rozkapryszony Titi miał u nas zawitać

Nie no bez przesady... Henka mógłby jeszcze zostać, ale Titi musi być Barcelonismo! Mam nadzieję, że po prostu emocje i cały żal nagromadzony po przegranej podyktowały taką a nie inną wypowiedź Henry'ego. A zdziwiłem się najbardziej dlatego, że przecież tuż po zakończeniu meczu Thierry gratulował graczom Barcy, rozmawiał z Eto'o, z Giulym i nie widać było żeby miał odstawiać jakieś śmieszno-żałosne numery a la boski Jose :wink:

Mimo tego nadal jestem zdania, że gracz takiego formatu jak Francuz byłby ogromnym wzmocnieniem nawet dla wydaje się niemal kompletnej ekipy Dumy Katalonii. Ilość opcji w ataku, zagrożenie dla bramki przeciwnika wzrosłyby jeszcze bardziej. Tym bardziej jeżeli (na co bardzo liczę) za plecami będą operować Deco, Iniest i Xavi. Jeżeli dodać do tego Leo Messiego (który miałby jeszcze jednego świetnego mentora na którym mógłby się wzorować) i (OBY!) Daniego Alvesa z jego dośrodkowaniami i rajdami to nie widzę możliwości żeby przez najbliższe 3 lata ktokolwiek mógł takiej ekipie zagrozić :twisted:

Barca, BARCA, BAAAARCAAAAAAAAA!!!

Wróć do „Puchary Europejskie”