Mecz był słaby i jakoś dziwnie mało emocjonujący. Spodziewałem się lepszego widowiska. Sędzia przyznał się do błędu usunięcia Lehmanna i nieuznaniu bramki, ale tak pozatym to nie ma za bardzo o co się rzucić. Przed spotkaniem na PS póścili jeszcze powtórke ze Stambułu. O meczu napisane zostało już wszystko, ale podziele się swoimi wrażeniami po meczu.
Otóż pierwszy raz po końcowym gwidzdku gdy zawodnicy Barcy unieśli ręce ku zwycięstwu nie czułem radości i smaku zakończenia LM. Pierwszy raz gdy drużyna wznosiła puchar nie przeszły mnie ciarki po plecach tylko przyjąłem to ze spokojem. Można powiedzieć, że spowodowane jest to spowodowane brakiem miłosci do klubu, ale przecież w poprzednich latach zawsze była świenta godna zakończenia atmosfera. Widać więc że najlepsze są zwycięstwa niespodziwane drużyn słabszych (a Barca od początku była faworytem), a przedewszystkim nie było emocji w spotkaniu. Dlatego jak dla mnie styl finału szybko pójdzie w zapomnienie.
Gratulacje Barca bo należało się


