W Niemczech Grabara zyskał szacunek w krótkim czasie, w klubie nawet czasami grał z opaską kapitana, wśród kibiców jest oceniany dobrze. To samo w Danii, był najlepszym bramkarzem, uznanie zdobył duże. Chwalą go niemieckie media, koledzy z drużyny, kibice.
Rozumiem, że to wszystko, to jest to nic.
Jak Boruc bronił w Celticu, to wszyscy klaskali uszami. Grabara jest w top Bundesligi jako bramkarz, eee co tam, nic takiego.
Gdzie w tym czasie są inni? Drągowski, gdzie Majecki, Bułka, gdzie reszta bramkarzy?



