FC Barcelona - Arsenal Londyn 17.05.2006 (CHAMPIONS LEAGUE)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 18 maja 2006, 15:05

No to maestro też znajdzie chwilę, aby pogratulować Barcy :P

Mecz ciekawy, ale dopiero w 2. połowie :P Oczywiście fani Arsenalu czy Barcy powiedzą inaczej ;) ale ja bezpośrednio tego tak nie przeżywałem... Szczerze, nie zależało mi jakoś specjalnie na zwyciestwie którejś drużyny. Może troszke byłem za Arsenalem, bo wyeliminowali Juve :P

Arsenal grał bardzo konsekwentnie, ale do czasu... Można było czekać, aż pęknie ta 'cieniutka nitka' i wszystko zacznie się sypać. Tak się stało... po wyrównującej bramce było wiadomo, która ekipa wygra ten finał, zwłaszcza, że kilka chwil wcześniej Wenger zdjął z boiska Fabregasa :roll: Almunia bronił całkiem przyzwoicie, ale IMHO 2 bramki jego. Worki i krótki róg... Ale tu już chyba należy bardziej rozliczyć sędziego, który wyprawiał cuda niewidy :roll: :P Arsenal już się nie otrząsnął, ale w końcu to tylko ludzie... niemal cały mecz w 10. Arsenal pokazał kawał dobrej piłki w tych rozgrywkach i troche mi go szkoda, ale taka jest piłka.

Gratuluje Barcy zwycięstwa i mimo wszystko charakteru ;)

Wróć do „Puchary Europejskie”