Teraz tak, ale jak przyjdzie gra o najwyższe cele czy w Europie to szybko zostanie zweryfikowany.
Nie oszukujmy się, jego cena wynikała z tego że chwilę gra w tej kadrze i klub wiedział że Widzew zapłaci tyle ile za niego zawołają (w granicach rozsądku). W innym przypadku nie byłoby nawet podjarki gościem który przychodzi po takiej karierze we Włoszech. Podobnie zresztą z rezerwowym bramkarzem Panathinaikosu, gdyby to był Dragovic z Chorwacji to reakcja większości byłoby wzruszenie ramion a tak jakoś sentyment do występów z Jagi czy tych kilku w serie a pozostał. Tylko tyle.



