
Fabuła : Jest mocno szczątkowa, nie wiele nam mówi o postaci, naszych motywach, czym jest Abyss czy antagonistach. Przemy do przodu bo tak gra chce i jedyne co wiemy, że Abyss nie może być zjednoczony z ziemią, bo oznacza to zagładę. Skupię się bardziej na samych zadaniach fabularnych a nie jakości fabuły która w nich jest. Dużym minusem jest to, że w główny wątek są wplecione generyczne zadania, nie jest ich wiele i są głównie na początku później to się zmienia, zadania są złożone, mamy śledztwa, obławy, walki z bossami, intrygi i z każdym rozdziałem to nabiera dynamizmu. Jest nawet rozdział gdzie przechodzimy różne próby niczym Rycerz Jedi. Wykonujemy zadania, walczymy z bossami a finalny boss przypomina nawet Yodę z Gwiezdnych Wojen - trudno odeprzeć fakt inspiracji twórców Gwiezdnymi Wojnami. Dalej jest już jazda bez trzymanki, sekwencje na smoku czy w mechu, walki z bossami jeden po drugim bez wytchnienia i wszystko było by fajnie, gdyby nie wspomniane sekwencje z smokiem i mechem, są one frustrujące i źle zaprojektowane, zwłaszcza jeśli chodzi o smoka który w sterowaniu jest mozolny, mało mobilny a strzelanie nim ogniem kosztuje staminę, tak samo uniki, co mocno utrudnia wykonanie zadań i kto gra i dojdzie do tego momentu, to zrozumie o co mi chodzi. To była katorga!
Ogólnie tą fabułę trzeba traktować umiarkowanie, jest ona dodatkiem jedynie do ogromnej gry którą jest Crimson Desert i ma na celu nas przede wszystkim przeprowadzić przez ten świat i tak ją trzeba traktować. Sam wątek jest nijaki, wiele kwestii jest niejasnych i pozostaje bez wyjaśnienia, ale za to nie można grze odmówić intensywności, zwłaszcza pod koniec czy ciekawej konstrukcji zadań zwłaszcza w późniejszej fazie gry.
Rozwój postaci - Powiem szczerze, przez większość gry rozwijałem głównie wytrzymałość i zdrowie oraz naturę/ducha - skille natury/ducha odblokowywały mi się same w świecie gry i ulepszałem je głównie w momencie gdy były mi potrzebne. Jeśli chodzi o skille związane z walką, to na nie wiele mi się przydały z prostej przyczyny, są one zrobione niczym w Tekkenie i zapamiętanie sekwencji przycisków do wykonania skilla mnie przerastało, po prostu wiem, że bym tego nie zapamiętał a w walce bym i tak poszedł w prostotę czyli spamowanie jednego max dwóch przycisków. Więc z skilli walki głównie zrezygnowałem. Czerwonego drzewka w ogóle nie rozwijałem za wyjątkiem wspomnianego zdrowia. Najważniejszy i tak był Abyss Gear i to co włożyłem do broni, to były główne moje kombinacje ataków i skille. Udało mi się zebrać mocną kombinacje skilli pod silny atak wzmocnione premią za kombosy gdzie każdy kolejny atak zwiększał mój dmg. I tak, Abyss Gear to klucz do rozwoju postaci, nie drzewka skilli, te są bo są ale mogło by ich nie być bo ostatecznie i tak będziemy korzystać z umiejętności Abyss Gear'u. Oczywiście da się tworzyć ciekawe buildy pod walkę wręcz czy łuk ale to dla tych co lubują się w takich rzeczach, nie jest to konieczne a kluczowe umiejętności z zielonego drzewka najczęściej odkrywamy podczas eksploracji lub zadań fabularnych.
Ekwipunek - Dużym minusem jest to, że znajdujemy jakiś unikalny miecz czy dostajemy po ciężkiej walce z bossem i on przeważnie ma takie same statystyki co najzwyklejsza broń. Czasami mają one pasywne premie do szansy na atak krytyczny lub do szybkości ataku i to ewentualnie je wyróżnia, ale nic więcej, zwykłe bronie też potrafią mieć te premie. Tu po raz kolejny kluczowy jest Abyss Gear gdzie unikalne bronie zazwyczaj mają w sobie unikalne skille związane z Abyss Gear które możemy wyjąć po prostu z broni u Wiedźmy i wsadzić do naszej obecnie używanej broni i to w moim odczuciu zabija unikalność przedmiotów ale jednocześnie nie zmusza nas to do ciągłego ulepszania coraz to nowych lepszych znalezionych broni jak też innego rodzaju ekwipunku.
Samo ulepszanie ekwipunku jest bardzo mylące... Przykładowo rękawice czy buty mają współczynnik ataku który rośnie wraz z ulepszeniem i nigdzie nie jest napisane, że ten współczynnik ataku działa tylko na ten rodzaj ekwipunku. Innymi słowy, współczynniki są oddzielne dla każdego przedmiotu. Jeśli rozwiniemy atak w rękawicy i butach to ten współczynnik ataku będzie działał tylko w walce wręcz (nie bronią) dla walki bronią liczy się współczynnik ataku rozwijany z broni. To samo z współczynnikiem ataku krytycznego czy szybkością ataku. Jedynie biżuteria w tej grze działa uniwersalnie i daje ogólne statystyki dla postaci. Sam na początku myślałem, że jak ulepszę atak w rękawicach i butach to moja postać będzie miała większy dmg przy ataku bronią a tu dupa, to zwiększa tylko obrażenia od walki wręcz. Gra tego nie tłumaczy, musisz się tego domyślić. Współczynnik obrony natomiast działa uniwersalnie na każdym przedmiocie. Największy minus to właśnie fakt, że przedmioty mają zbliżone statystyki, obojętnie czy tu unikalny miecz czy miecz od vendora, zabija to pewną unikalność przedmiotów.
Ulepszanie przedmiotów dla nie których może być mocno upierdliwe bo zmusza do eksploracji. Musimy znaleźć złoża konkretnego surowca którego potrzebujemy do ulepszenia przedmiotu i to najlepiej jak najwięcej, bo jedne złoża to za mało. Gra jest jednak zmyślnie zaprojektowana by podstawowe zasoby były blisko miasta, więc nie trudno je znaleźć. Są one rozsiane po całym świecie gry i jest ich pełno. Sam nie miałem z tym problemu a część zasobów można zakupić też u vendorów. Mi to zbieractwo nie przeszkadzało, po prostu urozmaicało eksploracje i po drodze sobie zbierałem i odkrywałem te zasoby. Chyba jedynie zbieranie drewna było upierdliwe, bo przedmioty jak łuk czy tarcza wymagają tego zasobu naprawdę sporo i trzeba się narąbać drzew aby zdobyć to drewno.
System walki - Wiele tu nie powiem, bo sam stworzyłem sobie bezmózgowy build pod silny atak - na silnym ataku miałem ustawione skille które wchodziły w kombinację, przez co cała moja walka ograniczała się do robienia uników i spamowania silnego ataku a wtedy działy się cuda i moja postać jechała z atakami jak kombajn. Jednak możliwości w walce ta gra daje znacznie więcej ale łączy się to z skomplikowanym sterowaniem które może odstraszać od tworzenia zmyślnych buildów i podobnie jak zrobiłem ja - czyli pójście w prostotę. Walka wręcz, walka łukiem, walka z pomocą dłoni mocy czy mocy aksjonu, walka brońmi - miecz jednoręczny z tarczą, dwa miecze, miecz dwuręczny, włócznia czy nawet bronie miotające pociskami - możliwości jest sporo i można kreować różne buildy. Ja poszedłem w walkę dwiema brońmi na których łącznie miałem założone 3 skille pod silny atak i premię dmg z kombinacji ataków oraz zwiększenie szansy na krytyczne obrażenia - to mi dało efekt kombajnu pod silnym atakiem gdzie szybko nabijałem premię dmg z kombinacji ciosów.
Eksploracja i świat gry - Ten jest świetny. Oddany świat daje ogrom możliwości eksploracji i daje nam dużą dowolność. Są lokacje które możemy odkryć tylko fabularnie ale jest ich znaczna mniejszość, gra nam daje dużo swobody i możemy olać główny wątek i iść w świat i się w nim zatracić. Mamy do odkrycia wiele skarbów, zagadek środowiskowych, zadań, walk z bossami, obozy bandytów do przejęcia i na każdym kroku coś na nas czeka. Idziemy sobie i widzimy wodospad koło którego można stanąć (nie pływać) to już daje zielone światło, że za tym wodospadem może być cenny skarb. Gdzieś po drodze idziemy i nagle wyskakuje na boss na ryj a gdzie indziej czeka npc z zadaniem które może być z pozoru generyczne a kończyć się epicką walką o czym już w temacie wspominałem. Cały ten wielki świat jest piękny w malownicze krajobrazy które cieszą oko podczas zwiedzania. Sam grałem na ustawieniach Ultra i jakość graficzna robiła wrażenie, nie raz zatrzymywałem się na jakimś klifie po to by podziwiać widoki krajobrazu. Tu na każdym kroku coś masz do zrobienia, ten świat nie jest pusty a wszystko w nim żyje. Jest to zdecydowanie jeden z najlepiej zrobionych otwartych światów w grach o ile nie najlepszy - tu nawet wypowiedział się jeden z twórców Red Dead Redemption 2 - że świat tej gry jest lepszy niż w ich grze!
Nie wiem, ja RDR2 ograłem tylko prolog i nie zapoznałem się z tym światem, jednak skala tego co zrobili twórcy Crimson Desert jest ogromna i aby zgłębić tajemnice tej gry, tego świata, potrzeba setek godzin.
Aktywności - Tu przede wszystkim skupię się na zadaniach frakcji. Jest tego od groma. Wykonując zadania danych frakcji odblokowujemy nowe frakcje i kolejne questy. Człowiek ma wrażenie, że to nigdy się nie kończy i wbrew pozorom potrafią być rozbudowane, jednak większość będzie generyczna w stylu idź i zabij jakiegoś bossa, oczyść obszar z bandytów, dostarcz to i tamto, znajdą się zadania gdzie będziemy wykonywać jakieś łamigłówki środowiskowe. Zdecydowanie najgorszym dla mnie rodzajem zadań były te od kupców - typu idź i przynieś mi pomidora albo zlecenia na banitów czyli zlokalizowanie i przyniesienie do strażnika przestępcy - omijałem te zadania szerokim łukiem, pozostałe nawet jak nie były super ciekawe to wiązały się przeważnie z walką z bossem.
Mamy też nasz obóz i zadania z nim związane, rozwijamy nie tylko nasz obóz ale bierzemy udział też w ekspedycjach związanych z rozbudową świata gry. Zadania jednak od Szarogrzywych nie wiele się różnią od tych które napotykamy w innych frakcjach. Na ogół musimy coś przynieść, zwieść, zabić by czasami wziąć udział w mini grach typu łucznictwo czy gry hazardowe.
O dziwo te zadania mimo, że na swój sposób generyczne, to nie męczą jakoś specjalnie, pozwalają one przede wszystkim odkrywać świat gry, pchają nas w nowe regiony, zdobywanie reputacji w danym regionie i ten aspekt mimo, że daleko mu np. do Wiedźmina 3, to nie jest tragiczny aczkolwiek mógłby być lepszy. Jednak jak na skalę gry to nie będę wiele wymagał, trudno w tak wielki świat zaimplementować wiele złożonych zadań z ciekawym wątkiem fabularnym.
O grze - Gra to jednoosobowe MMO i bez jakiegoś nacisku na wątki fabularne. Tu chodzi o eksploracje, poznawanie i odkrywanie świata a wszystko inne jest pretekstem do tego. Wszelkie zadania frakcji, fabularne mają służyć odkrywaniu świata gry, jego zagadek i tego co twórcy nam przygotowali. Nie można tej gry traktować jak Wiedźmina czy RDR2 bo zamysł jest kompletnie inny. Oddano nam prawdopodobnie najlepszy otwarty świat w grach. Ja pomimo 150h na liczniku mam nadal wiele w tej grze do zrobienia mimo, że ją już ukończyłem, to zamierzam do niej wracać i dalej wykonywać zadania frakcji, odkrywać bossów i podejmować wyzwanie starć z nimi.
Crimson Desert dla mnie, to na dzień dzisiejszy najlepsza gra tego roku. Pewnie się to zmieni, bo przed nami wiele głośnych premier. Ale na ten moment uważam, że ta produkcja zasługuje na duże wyróżnienie. Nawet śmiem twierdzić, że jest warta swojej ceny tych w ok. 250 zł - W przeciwieństwie do takiego RE9 na parę godzin, to Crimson Desert oferuje zabawę na grubo ponad 100h.
Co bym uznał za minus gry?
- Nie wykorzystany potencjał dwóch pozostałych grywalnych postaci
- Fabuła
- Brak unikalności przedmiotów
- Generyczne zadania poboczne
- Sekwencje fabularne z Smokiem
- Czasem zbyt skomplikowane zadania środowiskowe
- Zbyt częste teleportacje bossów w trakcie walki
- Bugi w sterowaniu
Plusy :
- Przepiękny świat gry
- Bogata eksploracja
- Ciekawy system Abyss Gear
- Muzyka
- Rozwój postaci - bogatość buildów
Jak na pierwszą produkcję single player twórców, to całkiem udana gra im wyszła i oby ich następne gry były tylko lepsze.
Moja ostateczna ocena to 8,5/10



