Primera Division (La Liga)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4380
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2623
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Primera Division (La Liga)

Post autor: Cement » 08 kwie 2026, 19:03

Real Oviedo - Valencia 1:0

Beniaminek z Asturii gra bardzo siermiężną piłkę, ale ambicji nie można im odmówić, i to w dużej mierze dzięki niej pokonali Nietoperze, które przez całe spotkanie niewiele pokazały w ofensywie i wyglądały trochę jakby przeszły obok meczu. Oviedo prezentowało się w przekroju 90 minut lepiej, ale długo nie przekładało się to na realne sytuacje bramkowe. Pierwszy celny strzał, w 27 min. w wykonaniu Luki Ilicia, choć wyglądał efektownie, nie mógł zaskoczyć Stole Dimitrievskiego. Trzy minuty później padła jednak bramka - po krótko rozegranym rzucie rożnym Thiago Fernandes wyłożył piłkę niepilnowanemu w polu karnym Davidovi Costasowi, ten bez przyjęcia uderzył pod poprzeczkę. Jeszcze przed przerwą Asturyjczycy mogli podwyższyć prowadzenie - groźną kontrę zakończył celnym uderzeniem Thiago Fernandez, jego uderzenie obronił jednak nogą były bramkarz Cementarnicy 55 Skopje. Także po przerwie groźniejsze było Oviedo - w 55 min. świetnej sytuacji nie wykorzystał Ilić - mając piłkę na środku pola karnego, nieatakowany uderzył z woleja nad bramką. Bardzo ładny drugi gola dla gospodarzy (Alberto Reina trafił do siatki od poprzeczki) nie został uznany, gdyż dwóch stojących na spalonym graczy Oviedo zasłaniało Dimitrievskiego. Nie zmieniło to jednak wiele ,bo Valencia fatalnie prezentowała się w ofensywie, nie potrafiła nic zaproponować i zasłużenie przegrała. Oviedo pokonało jeszcze ostatnio Sevillę, i choć strata do bezpiecznych miejsc jest duża (na chwilę obecną siedem punktów), w przypadku spadku będą mogli opuścić La Liga z podniesionym czołem.


Deportivo Alaves - Osasuna 2:2

Quique Sanchez Flores robi dobrą robotę w Alaves, bo po objęciu przez niego ekipy z Kraju Basków jej gra prezentuje się nieźle, zwłaszcza jak na ich potencjał kadrowy. Osasuna objęła co prawda szybkie prowadzenie - w 4 min. po dograniu z lewej strony Valentin Rosier z bliska trafił do siatki - ale później goście oddali pole Alaves, które przejęło inicjatywę. Szczególnie aktywny był Toni Martinez, który kilka razy zagroził bramce Sergio Herrery - w 29 min. mocno i celnie uderzył z rzutu wolnego ,z chwilę później główkował obok bramki. Goście potrafili jednak ukąsić z kontrataków - w 36 min. po jednym z nich Ruben Garcia świetnie główkował, ale Antonio Sivera efektowną paradą odbił zmierzającą po koźle do bramki piłkę. Gospodarze dopięli swego w 44 min. - aktywny Toni Martinez dostał prostopadłą piłkę i gdy wydawało się, że jej nie sięgnie, niespodziewanie na wślizgu zdołał ją uderzyć i skierować do bramki. Po przerwie mecz był mniej atrakcyjny do oglądana niż w 1. połowie, ale w końcówce sporo się działo. Arbiter podyktował nieoczywisty rzut karny dla Osasuny (powtórki nie wyjaśniły, czy rzekomo faulujący Tenaglia w ogóle miał kontakt z rywalem), który w 79 min. wykorzystał Ante Budimir. Kilka minut później arbiter wskazał na wapno już po przeciwnej stronie boiska - Alejandro Catena zupełnie niepotrzebne nadepnął na stopę rywala (ten oddał już niecelny strzał, żadnego zagrożenia nie było). Do jedenastki podszedł w pierwszej minucie doliczonego casu gry Lucas Boye i trafił w lewy dolny róg, ratując punkt dla Alaves. Drużyna z Vitorii wciąż nie może spać spokojnie, bo nad osiemnastym Elche mają tylko trzy punkty przewagi, a przed sobą wyjazdowe mecze z Realem Sociedad i Realem Madryt.

Wróć do „Hiszpania”