Nie wiem nigdy tego nie sprawdzalem zakladam ze wyzsza w beletrystyce niz poezji ale to w sumie nieistotne. Dalej napisalem:
Dla mnie sprawa drugorzedna jest jak dobrze AI bedzie cos imitowac. Moze byc to nie do odroznienia. Zakladam ze kiedys zdarzy sie taka sytuacja ze dostaniemy jakis rodzaj sztuki gdzie autor bedzie anonimowy i ktora zostanie doceniona a okaze sie ze byla wytworem AI.Jasne nie wykluczam a wrecz przeciwnie uznaje to zapewnik ze AI moze napisac cos co mnie zachwyci i wywola we mnie jakies emocje ale tylko do momentu kiedy dowiem sie ze napisalo to AI.
Ale w sztuce mamy dwa wektory jest tworca i jest odbiorca i dla mnie licza sie obaj.
Zreszta naprawde nie trzeba czekac na AI bo przeciez wystarczy przywolac chociazby tego faceta ktory falszowal i wymyslal nowe obrazy Vermeera tak dobre ze eksperci dawali sie nabrac ze to autentyki. Czy to byla sztuka? No moim zdaniem bylo w tym niesamowicie duzo kunsztu kreatywnosci i kryla sie za tym historia niespelnionego malarza. Wiec falsyfikaty ale jednak sztuka.
AI moze mnie oszukac moze mnie zachwycic ale jezeli w koncu dowiem sie ze to AI wtedy bedzie jak z ksiazka "Tatuazysta z Auschwitz" ktora po przeczytaniu nawet mi sie podobala ale kiedy dowiedzialem sie ze to zadne zapiski z zycia obozowego tylko w wiekszosci fikcja literacka stracila calkowicie w moich oczach.
W tym kontekscie AI zawsze bedzie plaskie bo nie stoi za nim ladunek emocjonalny jezeli uzyje slowo "milosc" albo "dreszcz" to te wyrazy nic dla niego nie znacza. No chyba ze jakis data center engineer splacze mu sie do chlodzenia (; To po prostu niebywale zaawansowany generator tekstu.


