Ja bym poszedł dalej: biorąc pod uwagę jakimi pieniędzmi dysponuje Dobrzycki, ja bym się pokusił o podkupienie dyrektora sportowego z uznanej europejskiej marki, wg tego, jakim klubem ma być Widzew. Jeśli ściągającym talenty i kształtującym je, to po kogoś z Belgii/Holandii. Jeśli taki, gdzie sukcesy mają przyjść w krótkim czasie, to właśnie kogoś obrotnego, mającego doświadczenie w klubie z taką presją. A nie znajomków znajomka ze Szczecina czy innego miejsc a w Polsce.19B10 pisze: ↑11 kwie 2026, 12:15Litwin wydawał się sensownym kandydatem, ale jednak trzeba było szukać kogoś z naszego podwórka. No i nie ze Szczecina.dias pisze: ↑11 kwie 2026, 10:35I otoczyć się ludźmi z jakims dorobkiem/sukcesami na polu, na którym działają. Szczególnie dyrektora sportowego.19B10 pisze: ↑11 kwie 2026, 10:31Nie wypowiem się w imieniu wszystkich, ale wiadomo, że jak na początku pojawiło się coś, czego nie było u nas od bardzo dawna, czyli pieniądze i sponsor identyfikujący się z klubem, to człowiek miał nadzieję, że teraz będzie galancie. A że wydawanie tych pieniędzy zostało koncertowo spierdolone to już zupełnie inna bajka. A wystarczyło zatrudnić od początku sensownego trenera i nie bawić się w dzikie transfery...



