Edit: oglądałem informacje z wczoraj
Orban już pogratulował. Przy takiej przewadze raczej wiele już nie będzie mógł przekręcić, ale coś na pewno będzie próbował. Na pewno ma jeszcze jakiegoś asa w rękawie. Pytanie tylko, czy nie przyjmuje tego na spokojnie, bo spodziewa się failu oraz powrotu za 4 lata jak ludzie zapomną już jak było [ch**].
No i oczywiście co z naszymi dzielnymi wojownikami o prawo i sprawiedliwość. Rosja, Białoruś, czy może stać ich na Bali albo może się okaże, że wyspy gdzieś na środku Pacyfiku mają idealny klimat oraz wody o właściwościach prozdrowotnych?
Edit2:
Btw. Czy tylko mi się wydaje, czy to wygląda jakby chciał wskrzesić Epsteina?




