Dzieki.
W sumie zejść poniżej godziny na 10 km to nie jest zły wynik. Ja chyba najszybciej przebiegłem w jakieś 58 minut. Ale tylko kilka razy w życiu biegłem dyszkę (skonindąd raz się to zakonczyło tym, że mnie koleżanka w środku nocy wózkiem inwalidzkim woziła po szpitalu). Preferuje krótsze dystane, a najlepiej interwały.



