Swoją drogą, hipotetycznie, jako mieszkaniec Węgier, potrzebujesz ropy od Rosji bo na tym stoi bezpieczeństwo energetyczne Państwa i albo bierzesz ją od nich i płacisz niższe ceny w kraju
albo możesz odciąć się od Rosji kosztem wzrostu cen na Węgrzech, ale moralnie jesteś czysty.
Co byście zrobili? Ja osobiście mam w dupie moralność i jak dzisiaj jest to Rosja, to po Rosji będzie inny pretekst aby wydoić obywateli danego kraju, więc dbam o siebie tu i teraz i wolę brać ropę nawet od samego diabła, ważne, że mnie się lepiej żyje.



