Nie mamy wyjścia. Musimy zaatakować. Atletico będzie pewnie na początku murować i bronić wyniku, bo mają czego. Tak jak piszesz Wy macie lepszy wynik, ale moim zdaniem cięższego rywala. Tyle, że ten cięższy rywal będzie grał w piłkę, a nasz łatwiejszy się bronił (no chyba że Simeone nas zaskoczy). Wszyscy dobrze wiemy jak często wygląda taka gra: walenie głową w mur, mecz życia bramkarza, słupki, poprzeczki itp. I tego właśnie się obawiam. Ale jak już Barcy uda się przebić ten mur to później Atletico będzie musiało się trochę odmurować i zacząć grać. Bo jedna bramka przewagi przy poczuciu krwi przez Barcę to przewaga żadna ... Po tej bramce dopiero zrobi się meczycho na miarę tego pierwszego i wygra/awansuje ten kto popełni mniej błędów w obronie.
Patrząc na obronę Barcy to ja nie wiem czego się spodziewać ..oby tylko nie odwalili czegoś znów spektakularnego typu czerwona kartka! A jest Araujo więc wszystkiego można się spodziewać ...
Jako kibic - optymista wierzę w awans FCB, ale będą to męczarnie i stres dla nas. Chyba litr melisy sobie zaparze
Co do Realu to tak jak piszesz zależy co się wylosuje. Na SB był wielki mecz i aż chciało się jeszcze oglądać. Real jest nieobliczalny, a z takimi rywalami jak City czy BM potrafi robić wyniki. Jak dla mnie niech wygra lepszy choć wiadomo, będę za kolejnym FCB mimo, że ich też nie lubię
Oczywiście zagrałam na awans Barcy i Realu i na ich zwycięstwa



