Copa Libertadores

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4378
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2622
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Copa Libertadores

Post autor: Cement » 16 kwie 2026, 0:50

Grupa A

Cusco - Flamengo 0:2 (Bruno Henrique 59' De Arrascaeta 90+2')
Obrońcy tytułu nie zachwycili swoim występem w dawnym inkaskim mieście, ale też wykonali swoje zadanie i rozpoczęli rozgrywki od zwycięstwa. W 1. połowie Cusco nie wyglądało źle na tle Flamengo, choć na boisku sporo było chaosu, a tempo gry do zawrotnych nie należało. W 23 min. Nicolas Silva uderzeniem z dystansu sprawdził czujność Agustina Rossiego, który wybronił zmierzającą pod poprzeczkę piłkę. Flamengo też kilka razy zagroziło bramce Cusco (m.in. po mocnym strzale z dystansu w wykonaniu Lucasa Paquety, które to uderzenie sprawiło problemy Pedro Diazowi), ale nie była to jakaś bardzo wyraźna przewaga. Impas został przełamany dopiero w 2. połowie meczu - w 59 min. po świetnym dośrodkowaniu Ayrtona Lucasa w polu karnym skuteczny strzał oddał głową Bruno Henrique. Cusco, choć ma w składzie kilku ciekawych graczy, nie miało już dostatecznych argumentów w ofensywie - trafili co prawda do siatki po główce Marlona Ruidiasa, ale okazało się, że dośrodkowujący był na niewielkim spalonym. W doliczonym czasie gry Peruwiańczycy stracili jeszcze jednego gola - Flamengo wyprowadziło kontrę, strzał Luiza Araujo obronił jeszcze Pedro Diaz, peruwiański bramkarz poradził sobie też z dobitką wprowadzonego na boisko De Arrascaety, ale wobec drugiej dobitki (tym razem głową) Urugwajczyka był już bez szans.


Wróć do „Piłka nożna na świecie”