Ale escape roomy nie są po to żeby dać się przestraszyć, ale po to aby rozwiazywać łamigłówki w grupie.
Odwiedzam takie od czasu do czasu i nawet te utrzymane w klimacie horroru nie były budowane aby kogoś przestraszyć, ale co najwyżej zbudować klimat niepokoju albo czegoś dziwnego, creepy. A przecież nie wszystkie są w klimacie horroru. Ostatnio znajomi opowiadali, że ich ulubionym ER był ten w klimacie powstania warszawskiego.



